HISTORIA AKORDEONU


   Akordeon i inne instrumenty pokrewne powstały w swej prymitywnej postaci w pierwszej połowie XIX wieku. Należy jednak uwzględnić o wiele starsze instrumenty istniejące już w III tysiącleciu przed naszą erą, działające na zasadzie stroika przelotowego.
Obecnie powszechnie wiadomo, że współczesny akordeon wywodzi się od tybetańskiego instrumentu szeng (cheng). Ale sposób, w jaki przywędrował do Europy, a następnie przekształcił się w nasz współczesny akordeon jest dzisiaj najbardziej skomplikowanym zagadnieniem, opatrzonym znakiem zapytania. Jest bardzo prawdopodobne, że również Marco Polo mógł przywieźć ten instrument ze swoich podróży. W 1777 (jak można mniemać), Piere Amiot przesłał szeng z Chin do Paryża w podarunku. Istnieje wiele innych niepowiązanych faktów, które choć mają wielką wartość, niemniej jednak nie można na ich podstawie naszkicować przejrzystej historii narodzin tego instrumentu. Z pewnością szeng był dobrze znany w Rosji dawno temu, w okresie niewoli tatarsko-mongolskiej (XI-XIII wiek). Znajdował się w zbiorach instrumentów Chanów, jak również można go było znaleźć u innych najeźdźców, którzy z pewnością mieli silne związki z kulturą chińską.
Dzięki wspomnieniom sławnego naukowca Jacoba von Stählin(1709-1789), sekretarza Rosyjskiej Akademii Nauk, wiadomo z pewnością, że szeng był dobrze znany w Petersburgu w połowie XVIII wieku. W owym czasie, dworski muzyk i utalentowany inżynier Johan Wilde (1689-1762) był amatorem gry na szengu. Urodził się w Bawarii i przez długi czas aż do śmierci przebywał w Petersburgu.
Z biografii innego sławnego naukowca, fizyka, lekarza, akustyka, Christiana Gottlieba Kratzensteina(1723-1795) wiadomo, że przebywał on w Petersburgu w Akademii Nauk od 1748 do 1752 roku. Będąc tak długo w tym wąskim kręgu na pewno słyszał grę Wilde'a. Prócz tego łączyły ich pokrewne specjalizacje oraz wielkie zamiłowanie do prac badawczych i inżynieryjnych. Kratzenstein nie tylko słyszał grę Wilde'a, ale miał również niezliczone okazje by zbadać główne zasady wydobycia dźwięku i konstrukcję instrumentu. Następnie Kratzenstein powrócił do Kopenhagi. Tam spotkał Franciszka Kirsnika (1741-1802). Kirsnik był inżynierem mechanikiem. W przeciwieństwie do robotników przemysłowych nie miał własnego warsztatu. Wędrując od miasta do miasta, w różnych krajach nastrajał i reperował organy i klawikordy. Miał już wtedy wielkie doświadczenie, znał wszelkiego rodzaju usprawnienia, mechanizmy i wynalazki. Uczyniło to z niego wysoko kwalifikowanego majstra.
Kratzensteinowi bardzo potrzebny był tak zręczny mechanik jak Kirsnik. Odnalazł go z łatwością w Kopenhadze, gdzie Kratzenstein dokonywał swych pierwszych naukowych eksperymentów, by odtworzyć mechanicznie dźwięki samogłosek, za pomocą stroików przelotowych, znajdujących się w piszczałkach ze specjalnym wylotem. Wszystkie potrzebne do eksperymentu urządzenia wykonał mu Kirsnik. W 1770 roku Kratzenstein sporządził raport o wynikach swego petersburskiego eksperymentu. Jego machina wymawiała 5 samogłosek i kilka prostych słów. W 1782 otrzymał on za ten wynalazek nagrodę Petersburskiej Akademii Nauk. W międzyczasie Kirsnik pracował w Kopenhadze w zakładzie badawczym ofiarowanym mu przez Kratzensteina, gdzie produkował instrumenty muzyczne, m.in. małe organy, których dźwięki oparte były na podobnej, co szeng zasadzie.
W istocie Kirsnik dokonał znaczącej rewolucji, otwierającej nowe możliwości zastosowania stroików przelotowych. Potraktował on stroik jako odrębny element, umieszczając go ponad wycięciem ramki. W rezultacie stworzył nową konstrukcję, poszerzającą intensywność dźwięku płynącego z odrębnego źródła. Historycy ustalili, że mówiące urządzenie Kratzensteina zainspirowało akustyków i muzyków w całej Europie do eksperymentów, które ostatecznie doprowadzić mogły do wynalezienia takich instrumentów, jak harmonium i akordeon. Pod koniec roku 1782 Kirsnik przyjechał ze swymi organami do Petersburga, gdzie budowniczy organów Georg Christoffer Rackwitz zaczął pracować dla niego, zasięgając wielu rad na temat funkcjonowania stroików przelotowych. Na początku roku 1783 Kirsnik ulokował się na Wyspie Wasiliewskiego, w miejscu gdzie żyło bardzo wielu rzemieślników. To tutaj zaczął pracować jako organista w luterańskim kościele. W maju 1788 roku ciekawski i energiczny organista Georg Joseph Volger (1749-1824) spotkał Kirsnika i wnikliwie zbadał pomysł, jak i nowe możliwości jego eksperymentalnych organów. Po wyjeździe z Petersburga Vogler spotkał Rackwitza w Sztokholmie, u którego zamówił organy oparte na zasadzie stroika przelotowego ( nazwane przez Voglera orchestrionem).
G. J. Vogler poprzez swe liczne koncerty na orchestrionie, spopularyzował stroik przelotowy w wielu krajach Europy, szczególnie w Niemczech, Austrii i Francji, gdyż tu rozwijał najbardziej ożywioną działalność artystyczną. Na przełomie XVIII i XIX w., a zwłaszcza w pierwszych latach XIX w., powstaje szereg wynalazków w dziedzinie budownictwa instrumentów muzycznych opartych na zasadzie działania tego rodzaju stroika: eolodion, eolodicon, aeoline, melodion, panharmonicon, uranion itd. Między wynalazcami znaleźć można tak wielkie nazwiska jak wiedeński mistrz Johamm Nepomuk Mälzer, Leopold Sauer z Pragi i Gabriel Joseph Grenie z Paryża.