KSZTAŁCENIE W POLSCE


   Miejsce akordeonu w kulturze muzycznej z początku XX w. związane było przede wszystkim z dwoma środowiskami społecznymi: robotniczym i wiejskim. W środowisku robotniczym był on jednym z istniejących składników życia muzycznego, znacznie wpływającym na folklor miejski. To właśnie na tym gruncie wykształcił się specyficzny styl muzykowania na akordeonie. Była to działalność na rzecz najbliższej społeczności lokalnej, stąd i repertuar akordeonisty obejmował popularne melodie taneczne, czy zbiór akompaniamentów do piosenek. Muzyka ta musiała być opanowana w sposób prosty, umożliwiający opanowanie utworu w stosunkowo krótkim, wolnym od pracy czasie. Nauka odbywała się metodą beznutową, a wykonawca w miarę swoich możliwości sam uatrakcyjniał grane przez siebie utwory, najczęściej od strony technicznej. Akordeon stanowił też nieodłączną część kapel podwórkowych czy małych zespołów tanecznych , w których obok skrzypiec odgrywał pierwszorzędną rolę.
Równie dobrze przyjął się ten instrument w środowisku wiejskim, do którego przywędrował z miasta jeszcze pod koniec XIX w. Stanowił on na wsi przeważnie składnik kapeli biorącej udział we wszystkich większych uroczystościach zbiorowości: chrzcinach, weselach, zabawach itp. Repertuar wiejskiego muzyka zwykle był bardzo zbliżony do repertuaru grywanego w mieście, zawierał jednak znacznie więcej autentycznych melodii ludowych. Piosenki miejskie, wiejski akordeonista grał głównie dla podniesienia swej rangi w oczach najbliższych sąsiadów, a przede wszystkim klienteli, gdyż tylko zróżnicowany repertuar dawał mu szansę zarobkowania na uroczystościach w różnych stronach gminy, a czasem nawet na przedmieściach większych miast.
Obok dwóch zasadniczych nurtów uczestnictwa akordeonu w życiu muzycznym miasta i wsi rozwijał się nurt estradowy w lokalach ściśle związany z inwazją tanga argentyńskiego, jaka miała miejsce w latach dwudziestych XX w. Trudno go wprawdzie utożsamiać z artystycznym wykonawstwem profesjonalnym, choć w porównaniu z muzykowaniem "podwórkowym" i na wsi była to działalność na nieco innym, wyższym poziomie. Właśnie dzięki tangu, w którego klasycznej instrumentacji niepoślednią rolę pełnił akordeon, w składach kawiarnianych zespołów zaczęto zatrudniać pianistów posiadających umiejętności gry na tym instrumencie. Sytuacja ta wywołała jeszcze jedno bardzo poważne następstwo, z którego do dziś nie wszyscy akordeoniści w pełni zdają sobie sprawę: na użytek pianistów przekwalifikowanych w pośpiechu na akordeonistów wyprodukowano specjalny model akordeonu, tzw. "harmonię pianową", która znacznie ułatwiała opanowanie instrumentu muzykowi innej specjalności. Wprawdzie tego typu instrument znany był w Europie zachodniej (głównie w Niemczech) dużo wcześniej, jednak w Polsce stanowił nowość, bowiem klasyczna harmonia polska posiadała po prawej stronie manuał izomorficzny (guzikowy) o układzie małotercjowym, natomiast "pianowa" zaopatrzona była w normalną klawiaturę fortepianową.
"Harmonia pianowa" bardzo szybko zdobyła sobie wielką popularność i niemal całkowicie wyparła z miasta akordeon z manuałem izomorficznym. Jak każde "novum" akordeon wzbudzał zainteresowanie w składzie orkiestry. Wzrastały umiejętności akordeonistów, którzy z czasem rozpoczęli wykonywanie znanych utworów w opracowaniach na akordeon solo. Były to nie tylko kompozycje rozrywkowe, lecz także z muzyki "popularnej", wykonywane w przerwach pomiędzy występami orkiestry. Niektórzy z owych kawiarnianych muzyków osiągnęli bardzo wysoki stopień doskonałości w swym stylu i stanowili swego rodzaju elitę. Byli to m.in.: na akordeonie, czyli harmonii pianowej Kazimierz Turewicz, Jerzy Orzechowski, Mieczysław Klecki, Włodzimierz Bierzan, zaś na harmonii guzikowej Władysław Kaczyński, Tadeusz Stalinger, Stanisław Trzeciak, Józef Steć, Tadeusz Kozłowski, Karol Olesiński, Edward Gosk. Dwaj ostatni grali na harmonii sekundowej (pedałowej). Ponadto wymienić należy założyciela znanego zespołu harmonistów - Tadeusza Wesołowskiego. Ludzie ci nie tylko grywali opracowane przez siebie utwory, lecz także komponowali miniatury, nie wykraczające wprawdzie poza utarty styl, ale w tym stylu doskonałe, zgrabne pod względem formalnym i dające duże możliwości solowego popisu. O popularności tego rodzaju muzykowania świadczy fakt, iż w archiwach Polskiego Radia znajduje się (bądź znajdowało) wiele nagrań akordeonowych z okresu międzywojennego, materiału który był wielokrotnie wykorzystywany na antenie. Dość pokaźna była też płytoteka akordeonowa z tamtych lat.
Lata 1919-1945 to również okres intensywnej produkcji akordeonów przez mistrzów zamieszkujących teren Warszawy i okolic: P. Stamirowskiego, J. Boruckiego, L. Radka i innych. Również wiele wydawnictw, a wśród nich nawet tak znane jak: Kuthan, Arct, Gebethner i Wolf drukowało kompozycje orkiestrowe z partiami przeznaczonymi na akordeon, bądź solowe utwory akordeonowe.
Powyższe fakty mogłyby stanowić pomyślne okoliczności dla rozwoju akordeonistyki, gdyby poparto je wówczas wprowadzeniem nauczania na tym instrumencie w szkolnictwie artystycznym. Byłby to bowiem istotny warunek wprowadzenia akordeonu na estradę z repertuarem koncertowym.
Tymczasem w dwudziestoleciu międzywojennym nie znajdziemy akordeonu ani w szkolnictwie, ani w programach żadnej większej imprezy muzycznej, o poważniejszym charakterze i znaczeniu. Pomimo to należy stwierdzić, iż niezależnie od swego niskiego statusu muzycznego akordeon pełnił istotną rolę społeczną w kulturze Polski. Żywo uczestnicząc w życiu robotników i chłopów, stanowiąc dla nich instrument domowego muzykowania, wydatnie wpływał na umuzykalnianie tych warstw. W odróżnieniu od naszych sąsiadów, polskie środowisko muzyczne dostrzegło społeczno-wychowawcze i artystyczne walory akordeonu z wieloletnim opóźnieniem. Wtedy bowiem, kiedy inni wprowadzali akordeon do szkolnictwa muzycznego, by mógł on spełniać zarówno funkcję artystyczną jak i artystycznie ukształtowaną rolę w upowszechnianiu kultury, polska harmonia była nadal domeną samouków, a pozostawiona własnemu losowi królowała na niezorganizowanym marginesie działalności muzycznej. Pomimo tych trudności mieliśmy w kraju kilku światłych akordeonistów z przygotowaniem muzycznym, a jeden z nich Bolesław Buchalski wydał w 1933 roku, za pośrednictwem kooperatywy pracowników drukarskich w Warszawie, pierwszy polski podręcznik na harmonię.
Po drugiej wojnie światowej akordeon prowadzono w siedmiu na trzynaście istniejących szkół muzycznych stopnia pierwszego w: Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Katowicach, Łodzi, Toruniu i Rzeszowie. Do 1959 roku powołano do życia dalsze 62 klasy akordeonu, jednak wszystkie tylko w szkołach muzycznych I stopnia.
W latach 1945-1959 oblicze procesu kształcenia w dyscyplinie akordeonowej określali muzycy traktujący swój kontakt z instrumentem przede wszystkim w sposób koniunkturalny, a wysiłki kilku nauczycieli lepiej znających instrument roztapiały się z natury rzeczy w powodzi powszechnej niefachowości.
Krytyczną sytuację kadrową starano się poprawić organizując kursy doskonalenia kadry dla czynnych nauczycieli. Ich organizacją zajmował się Centralny Ośrodek Pedagogiczny Szkolnictwa Artystycznego. Do roku 1959 zorganizował on cztery kursy, w których wzięło udział łącznie około 50 osób. Ich wykładowcami byli wiodący w skali ogólnopolskiej nauczyciele szkół muzycznych I stopnia: Jerzy Dastych, Tadeusz Hejda, Witold Kulpowicz, Jerzy Orzechowski (kierownik kursów), Franciszek Wilkoszewski. Były to więc jedynie środki zaradcze, natomiast akordeonistyka potrzebowała zmian u podstaw, umożliwiających zawodowe przygotowanie kadry pedagogicznej na bazie szkół muzycznych II i III stopnia, nie zaś jak to miało miejsce dotychczas, na bazie szkolnictwa I stopnia.
Tymczasem niefachowa lub co najwyżej przyuczona do zawodu kadra, (często pianiści, traktujący akordeon jako uboższą prowincję fortepianu i źródło łatwych dochodów), błędne metody nauczania - a właściwie, ich całkowity brak - głoszone w oficjalnych dokumentach i wydawnictwach nutowych, brak możliwości kształcenia nauczycieli, niewłaściwe pomoce naukowe i szczególnie zły repertuar wzorowany na przykładach niemieckich wydawnictw lat trzydziestych XX w., ukazujący się w tak zwanym dziale "Estrada Akordeonisty" Polskiego Wydawnictwa Muzycznego, umiejscawiały instrument w sferze muzyki kawiarnianej i hamowały jego artystyczny rozwój.
Uznając potrzebę zmian w omawianej dyscyplinie, Ministerstwo Kultury i Sztuki wysłało absolwenta Uniwersytetu Warszawskiego i Państwowej Średniej Szkoły Muzycznej nr 1 w Warszawie - Włodzimierza Lecha Puchnowskiego na studia muzyczne do Weimaru, oraz na podyplomowe studia do Instytutu Muzycznego w Trossingen. Jednocześnie poczyniono przygotowania do otworzenia klasy akordeonu w szkole muzycznej stopnia drugiego, którą po powrocie do kraju miał objąć Wł. L. Puchnowski. Dnia 01 09 1959 r. wprowadzono sekcję akordeonu do szkolnictwa zawodowego: PŚSzM nr 1 w Warszawie, oraz PLM w Katowicach. Nauczanie objęli: w Warszawie Wł. L. Puchnowski, a w Katowicach J. Dastych.
Aby nadać ruchowi akordeonowemu ogólny kierunek rozwoju, zaistniała konieczność ujednolicenia wspólnych wysiłków wszystkich akordeonistów. I tak dnia 08 02 1959 roku doszło w Warszawie do powołania Stowarzyszenia Miłośników Gry na Akordeonie, przemianowane dnia 22.10.1961 roku na Stowarzyszenie Akordeonistów Polskich(SAP). Zrzeszeni akordeoniści stanowili siłę pomocniczą nie tylko w integracji własnego środowiska, ale również przedstawicielstwo akordeonistyki w kontaktach z administracją i całym środowiskiem muzycznym.
Działalność stowarzyszenia skoncentrowała się teraz na:
- kształceniu i wychowywaniu nowej wysokokwalifikowanej kadry,
- działalności artystycznej,
- propagowaniu kultury polskiej poza granicami kraju.
Dzięki ofiarnej pracy wielu członków Stowarzyszenia oraz dzięki poparciu resortu kultury SAP wypracowało trwałe podstawy dalszego rozwoju akordeonistyki i jest do dziś jej podstawową siłą napędową: stanowi to przykład skutecznego działania będącego wynikiem połączenia administracji państwowej z pełnym zaangażowania działaniem społecznym. Wprowadzenie akordeonu do szkolnictwa muzycznego drugiego stopnia było niewątpliwie nobilitacją instrumentu i choć odbywało się pod naciskiem opinii publicznej, to stanowiło wyraźny krok naprzód w rozwoju dyscypliny, bowiem szkolnictwo drugiego stopnia to nie tylko następny etap artystycznego kształcenia ucznia, lecz również etap przygotowania do zawodu nauczycielskiego w zakresie nauczania gry na akordeonie. W przypadku akordeonistów owe uprawnienia zawodowe, jakie dawały szkoły muzyczne drugiego stopnia były korzyścią o zasadniczym znaczeniu dla dyscypliny. W stosunkowo krótkim czasie można było oczekiwać pierwszego pokolenia pedagogów z dyplomem szkoły muzycznej II stopnia wykształconych na gruncie polskim. Wprawdzie nie stanowiło to ideału, niemniej w porównaniu z sytuacją lat poprzednich stwarzało okazję uzyskania o wiele wyższych kwalifikacji wielu nauczycielom akordeonu. Możliwość kontynuacji kształcenia akordeonistów w szkolnictwie zawodowym została przyjęta przez społeczeństwo z aprobatą. Niestety, liczebny rozwój klas nie nadążał za potrzebami społecznymi. Siłą rzeczy godzono się więc na prowadzenie nauczania przez osoby bez przygotowania specjalistycznego. Sytuacja taka była bardzo niekorzystna dla dyscypliny, gdyż akordeonistyka nie mogła zdobyć odpowiedniej rangi nawet w szkolnictwie średnim. Wysiłki SAP zmierzające do poprawy sytuacji doprowadziły do powołania w ramach Sekcji Muzycznej COPSA Działu Akordeonu. Dział ten, utworzony 1.10.1960 r., do 1.10.1965 r. prowadził Włodzimierz Lech Puchnowski. Dążył on do podniesienia poziomu kwalifikacji nauczycieli akordeonu na terenie całego kraju.
Osiągano to przez:
- organizowanie centralnych kursów dokształcających, seminariów, odczytów, prelekcji itp.,
- powołanie w Okręgowych Zespołach Metodyczno-Programowych działów akordeonu, upowszechniających na swym terenie pracę "centrali".
Dział Akordeonu COPSA współpracując z ZG SAP prowadził także wielokierunkowe prace m. in. w zakresie: metodyki nauczania, opracowania programów nauczania, zabezpieczenia procesowi dydaktycznemu pomocy naukowych - wydawnictw i instrumentów muzycznych.
Nie należy jednak utożsamiać działalności SAP z COPSA. Organizmy te stale współpracowały ze sobą, miały niektóre wspólne cele i zadania, a wielu działaczy OZMP (Okręgowe Zespoły Metodyczno-Programowe) i kierownik Działu Akordeonu COPSA byli członkami władz SAP. Zbieżność interesów dodawała "siły przebicia" poczynaniom obu instytucji. COPSA dysponował większymi funduszami niż niedotowany SAP, dlatego też wiele imprez finansował Centralny Ośrodek, a SAP wypełniał je treścią. Było tak na przykład w przypadku ogólnopolskich kursów dla nauczycieli. Organizował je COPSA, natomiast SAP zabezpieczał większość kadry wykładowców i opiekę merytoryczną kursów. Dzięki owej współpracy w latach 1961-1965 zorganizowano cztery kursy centralne: w Mrągowie, Szczecinie, Olsztynie i Warszawie.
Na kursach długofalowo szkolono wybraną grupę nauczycieli delegowanych przez OZMP. Zespoły terenowe przygotowywały na szkoleniach śródrocznych materiały dydaktyczne, ugruntowanie i sumowanie następowało na kursach centralnych. Ich program mógł więc nie tylko obejmować zagadnienia podstawowe, ale również takie przedmioty jak metodyka nauczania, budowa i historia instrumentu, zagadnienia psychologii i pedagogiki.
Akcję szkoleniową COPSA uzupełniał ZG SAP prowadzonym od roku 1961 procesem doskonalenia kadry przy współpracy terenowych towarzystw muzycznych. W miarę upływu czasu szkoły muzyczne II stopnia zaczęli opuszczać pierwsi absolwenci. Ich liczba pozostała jednak w dalszym ciągu niewielka, chociaż właśnie oni mieli stanowić odpowiednio kwalifikowane kadry. Dysproporcja pomiędzy społecznym zapotrzebowaniem na fachowców a wzrostem liczby absolwentów szkół muzycznych II stopnia ciągle powiększała się; masowy rozwój szkolnictwa muzycznego przebiegał szybciej niż przygotowywanie nowej kadry. W imię dobrze pojętego interesu społecznego należało uruchomić klasę akordeonu w szkolnictwie wyższym, aby dzieło przebudowy dyscypliny mogło być uwieńczone pełnym sukcesem. Sytuacji nie rozwiązywało prowadzenie akordeonu na Wydziałach wychowania muzycznego państwowych wyższych szkół muzycznych, gdyż nauka na instrumencie obejmowała w tym przypadku podstawowy zakres kształcenia, o profilu raczej umuzykalniającym.
Dzięki staraniom ZG SAP oraz wysiłkom COPSA, Ministerstwo Kultury i Sztuki rozpoczęło przygotowania do otworzenia klasy akordeonu w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie. Aby sprawę zakończyć pomyślnie należało obalić wiele nieaktualnych już poglądów, opinii i niechęci, opracować program nauczania i dokonać szeregu skomplikowanych przedsięwzięć organizacyjno-prawnych. W oparciu o przedstawione materiały dotyczące sytuacji akordeonistyki w skali ogólnopolskiej, władze polityczne i resortowe uznały za pilne wprowadzenie akordeonu do PWSM w Warszawie z dniem 1.10.1964 r. Klasa akordeonu PWSM w Warszawie rozpoczęła działalność jako pierwsza w Polsce placówka tego typu. Tym samym polska akordenistyka uzyskała warunki pełnego artystycznego i naukowego rozwoju, a szkolnictwo mogło oczekiwać na wszechstronnie przygotowanych fachowców. Zakończono więc zwycięsko prawie dwudziestoletnią batalię akordeonistów o stworzenie możliwości kształcenia akordeonowego na wszystkich szczeblach państwowego szkolnictwa artystycznego.
Stale wzrastająca liczba szkół muzycznych I i II stopnia stwarzała teraz swoim absolwentom prawidłowe perspektywy rozwoju związane z ukończeniem szkoły wyższej i zatrudnieniem zarówno w charakterze pełnokwalifikowanego nauczyciela, jak i muzyka-wykonawcy.
Nowa sytuacja sprawiła, iż zawód akordeonisty zaczął być traktowany na równi z innymi. Akordeoniści bowiem mieli już możliwości zdobywania pełnego wykształcenia w swej dyscyplinie, a na ich pracę czekało społeczeństwo. W konsekwencji spowodowało to podniesienie prestiżu instrumentu i akordeonisty w ogóle.
Wprowadzenie akordeonu do szkolnictwa zawodowego nie było jedynym dowodem nobilitacji instrumentu. Równie ważną dla rangi dyscypliny była działalność koncertowa. ZG SAP uznał działalność artystyczną swych członków za priorytetową i roztoczył nad nią szeroko pojętą opiekę (od organizacji koncertów po stypendia dla twórców kompozycji akordeonowych). Podjęcie tej akcji napotykało w początkach na olbrzymie trudności, których pokonanie nie zawsze było wtedy możliwe. Sprawą bardzo dotkliwie odczuwaną był brak oryginalnej, na odpowiednim poziomie artystycznym, literatury akordeonowej. Dotychczas repertuar akordeonisty opierał się głównie na opracowaniach muzyki ludowej bądź transkrypcjach muzyki popularnej. Tak więc choć rynek wydawniczy zarzucony był dużą ilością pozycji akordeonowych, to ze względu na wartość muzyczną nie nadawały się one do stosowania w procesie dydaktycznym szkolnictwa. ZG SAP bezustannie zabiegał o uzupełnienie rynku księgarskiego atrakcyjnymi pozycjami z innych krajów. Dzięki temu udało się zaopatrzyć biblioteki szkół w niezbędne materiały nutowe oraz stworzyć Centralną Bibliotekę Nutową Akordeonu w PWSM w Warszawie. Dążąc do zmiany profilu wydawnictw akordeonowych w Polsce, ZG SAP nawiązał współpracę z Polskim Wydawnictwem Muzycznym (PWM). Jej rezultatem stała się powolna, lecz systematyczna poprawa w tej dziedzinie.
Nowy, trudno dostępny repertuar, wymagał też instrumentów wysokiej klasy wyposażonych w manuał melodyczny po stronie basowo-akordowej. Bydgoska Fabryka Akordeonów nie produkowała takich instrumentów, zaś prototypowe egzemplarze firmy Weltmeister, opracowane przy pomocy Działu Akordeonu COPSA oraz ZG SAP, były serią, która dopiero po paru latach doskonalenia zaczęła spełniać warunki stawiane instrumentom koncertowym. Braki na rynku starano się rozładować importując z krajów kapitalistycznych akordeony firmy Hohner (RFN) - modele "MorinoVI M", "Gola454" i inne. Były to instrumenty wysokiej klasy, jednakże ich ilość stanowiła przysłowiową kroplę w morzu potrzeb. Do roku 1964, w prywatnym posiadaniu czołowych wykonawców znajdowało się zaledwie sześć instrumentów tego typu. Tak więc i braki repertuarowe, i niedostateczna liczba instrumentów powodowały, iż propagowanie artystycznego wykonawstwa akordeonowego było sprawą złożoną.
Jedną z pierwszych na szeroką skalę zakrojonych imprez był I Ogólnopolski Koncert Muzyki Akordeonowej. Odbył się on w Łodzi, w sali koncertowej Państwowej Filharmonii, dnia17.12.1961 r. Potraktowanie koncertu jako pierwszego sygnalizowało, iż stanowi on początek cyklu imprez akordeonowych o podobnym, choć niecodziennym profilu. Rangę koncertu podnosiła miejscowa prasa anonsując występy laureatów Międzynarodowego Konkursu Akordeonowego w Pallanza (Włochy) i kwintetu akordeonistów z Warszawy. Obok nich wystąpili też akordeoniści ze środowiska łódzkiego - uczniowie szkół muzycznych oraz akordeoniści z Katowic. Pierwszą reakcją melomanów na zapowiedź tego koncertu była przeważnie ciekawość tak nietypowej w ówczesnych warunkach imprezy.
Jest rzeczą jasną, że znaczenia pierwszego koncertu akordeonistów nie można oceniać dzisiejszymi kryteriami. W rzeczywistości ówczesnego okresu I Ogólnopolski Koncert Muzyki Akordeonowej był ważną imprezą muzyczną, która wzbudziła zainteresowanie dla nowej sztuki.
W rok później ZG SAP oraz Łódzkie Towarzystwo Muzyczne zorganizowały II Ogólnopolski Koncert Muzyki Akordeonowej (9.12.1962 r.), również w sali Filharmonii Łódzkiej. Tym razem ekipa wykonawców, została rozszerzona o akordeonistów z Lublina, Rzeszowa, Katowic, Krakowa i Wrocławia. Zainteresowanie koncertem było duże, a miejscowa prasa zamieściła jego pozytywną recenzję.
Przygotowania do następnej imprezy trwały nieco dłużej. Była to akcja propagandowa, w służbę której wciągnięto radio, telewizję, prasę, koła muzyków innych specjalności i niemalże całe środowisko akordeonowe. Staraniem ZG SAP i Zespołu do Spraw Muzyki Ministerstwa Kultury i Sztuki zorganizowano w Łodzi, w dniach 6-8.11.1964 r. l Ogólnopolski Konkurs Akordeonowy. Do eliminacji stanęło 33 uczestników, a ośmioosobowemu jury przewodniczył profesor Józef Powroźniak. Laureatami trzech głównych miejsc zostali uczniowie i absolwenci Państwowej Średniej Szkoły Muzycznej nr 1 w Warszawie: I - Jerzy Jurek, II - Andrzej Zieliński, III - Joachim Pichura. Można zaryzykować twierdzenie, iż ogólna korzyść, jaką wyniosło środowisko z konkursu, była ważniejsza, niż ostateczny podział nagród, bowiem akordeonistom konkurs dawał możliwości skonfrontowania różnych metod i szkół, dla muzyków innych specjalności stał się imprezą, która uzasadniła słuszność wprowadzenia akordeonu na estradę koncertową, zaś dla szerokiego ogółu społeczeństwa konkurs był po prostu świadectwem powstania nowej dyscypliny artystycznej, której ocena winna być wolną od przesądów i zdezaktualizowanych opinii.
Rozwój Stowarzyszenia Akordeonistów Polskich i jego wkład w kształtowanie oblicza akordeonistyki
Akordeonistyka polska, zdana w poprzednich latach wyłącznie na siły szkolnictwa podstawowego, a później średniego, poprzez wprowadzenie w roku 1964 akordeonu do PWSM uzyskała pełne szanse rozwoju. Korzystniejszy klimat wokół tego instrumentu dał środowisku nie tylko wiele nadziei na poprawę sytuacji, lecz zmuszał do jakościowego nowego działania. Kontynuacja zainicjowanej przez SAP w roku 1961 pracy na rzecz poprawy sytuacji kadrowej i popularyzacji instrumentu poprzez artystyczną i umuzykalniająco - upowszechnieniową działalność musiała w nowych warunkach ulec przewartościowaniu. Wyższa bowiem ranga akordeonu wymagała od SAP-owskich działaczy innego spojrzenia na swą rolę w tworzeniu kultury ogólnonarodowej.
Zwiększonym wymaganiom postawionym akordeonistyce przez nową rzeczywistość mogła sprostać tylko grupa ludzi o wieloletniej praktyce w ruchu akordeonowym, skutecznie wspomagana przez młode pokolenie akordeonistów - absolwentów wyższego szkolnictwa artystycznego. Do roku 1969 klasę akordeonu w całym kraju prowadziła tylko jedna uczelnia artystyczna - Państwowa Wyższa Szkoła Muzyczna w Warszawie, stąd liczba jej absolwentów pozostawała w rażącej dysproporcji w stosunku do potrzeb.
Celem złagodzenia skutków niedoboru kadry kontynuowano politykę jej zabezpieczenia nie tylko "od góry" (kształcenie w szkolnictwie państwowym I, II, III stopnia), lecz także od "dołu" - organizując akcję szkoleniowo-dokształcającą dla kadry już pracującej, lecz bez kwalifikacji zawodowych. Dla dobra dyscypliny należało jednak przyjąć jako uzasadnioną metodę zabezpieczenia kadry "od góry". Odpowiedzialność za losy akordeonu trzeba bowiem było powierzyć przede wszystkim fachowcom, których wykształcenie mogło stanowić dla społeczeństwa rękojmię. Działalność takiej ,,grupy wiodącej", skutecznie popierana sumienną pracą pozostałych akordeonistów, była właściwą drogą do osiągnięcia zamierzonych celów. Rozumiejąc skalę potrzeb akordeonowych, ZG SAP uznał za jedną z podstawowych spraw dla ruchu rozszerzenie sieci klas akordeonu w szkolnictwie wyższym. Biegu czasu nie można jednak przyśpieszyć; należało czekać na pierwszych absolwentów warszawskich, tylko bowiem oni mogli być kandydatami na wykładowców klas akordeonu w pozostałych ośrodkach akademickich. Dopiero więc 1.10.1969 r. zostaje powołana do życia klasa akordeonu w następnej PWSM - w Katowicach, jej prowadzenie powierzono absolwentowi PWSM w Warszawie - Joachimowi Pichurze. Nieco wcześniej powiększono stan osobowy placówki warszawskiej o następnego pracownika, jej absolwenta, Jerzego Jurka. Klasy akordeonu w innych ośrodkach akademickich obejmowali kolejni absolwenci uczelni warszawskiej: Henryk Krzemiński (Poznań -1973), Ireneusz Wróbel (Wrocław - 1974), Krzysztof Milczanowski (Kraków -1974), Józef Madanowski (Gdańsk - 1975). Jerzy Kaszuba (Bydgoszcz -1980) oraz Bogdan Dowlasz absolwent Akademii Muzycznej w Weimarze (Łódź - 1980)
Nobilitacja dyscypliny spowodowała zintensyfikowanie działalnością artystyczną nielicznej grupy wykonawców rekrutujących się z młodzieży akordeonowej, skupionej wokół Wł. Lecha Puchnowskiego i Warszawskiego Kwintetu Akordeonowego.
Działalność artystyczna i dydaktyczna zostały od samego początku powiązane z współpracą z kompozytorami. Z czasem wzbogacono się o kompozytorów - akordeonistów, którzy dzisiaj uzyskali wysoką rangę artystów znanych w świecie nie tylko z twórczości na akordeon. Również po wielu latach dysponujemy bogatą polską literaturą artystyczną i pedagogiczną na akordeon. Można dziś śmiało stwierdzić, że zmieniło się oblicze literatury akordeonowej w sposób gruntowny. Zniknęły z repertuaru "tanie" transkrypcje i bezwartościowe pod względem artystycznym i pedagogicznym zbiory utworów. Nawet PWM zaczęło wydawał utwory współczesnych twórców i propagować literaturę oryginalną. Równolegle z literaturą artystyczną szkoły otrzymują przygotowane przez COPSA i PWM pierwsze podręczniki z zakresu metod nauczania: Wł. Lech Puchnowski - "Sposoby kształtowania dźwięku na akordeonie" oraz "Szkołę miechowania i artykulacji akordeonowej". Obie pozycje miały znaczący wpływ na stworzenie znanej dziś w świecie polskiej szkoły akordeonowej i zostały przetłumaczone i wydane w kilku wydawnictwach zagranicznych, zarówno na zachodzie jak i na wschodzie Europy.
Dnia 1.10 1979 roku za zgodą Ministra Kultury i Sztuki powołany został międzyuczelniany zakład akordeonistyki. Od tej chwili wszelkie prace badawcze, artystyczne i dydaktyczne, a przede wszystkim kreowanie kadry uzyskały należne im miejsce oraz podstawy prawne swego rozwoju. Przyszedł też czas na dokonanie właściwego podziału obowiązków między SAP, a zakład akordeonistyki; ten ostatni przejął na siebie wszelkie sprawy merytoryczne zaś stowarzyszenie reprezentację społeczną i prace organizacyjne.
Przekształcenie zakładu w międzyuczelnianą katedrę nastąpiło na posiedzeniu senatu AMFC dnia 12.12.1983 roku. Decyzję tę zakład otrzymał z rąk Rektora prof. dr hab. A. Rakowskiego dnia 1.01.1984 roku. W istocie zmianie uległa jedynie nazwa jednostki merytorycznej oraz jej oficjalny status; cele, kierunki i zakres działań pozostały bez żadnych zmian, stanowiąc logiczną kontynuację dwudziestoletniej pracy: klasy akordeonu w PWSM/AMFC, Zakładu, działu akordeonu w COPSA i OZMP jak również inicjatyw SAP.
Szczególnym bodźcem do pracy w latach 1964-1990 zarówno dla kadry jak i młodzieży we wszystkich członach szkolnictwa muzycznego, były lokalne i ogólnopolskie przesłuchania i konkursy połączone z seminaryjnym szkoleniem nauczycieli akordeonu. Organizacją konkursów zajmowało się Stowarzyszenie Akordeonistów Polskich, a współpracowały z nim: COPSA, OZMP, towarzystwa muzyczne, domy kultury, organizacje młodzieżowe, dyrekcje szkół muzycznych, komitety rodzicielskie oraz administracja terenowa i centralna - Ministerstwo Kultury i Sztuki. Tak szeroko prowadzona akcja organizacyjna gwarantowała nie tylko subwencje finansowe, ale również masowy charakter tych konfrontacji artystycznych i pedagogicznych. Celami przesłuchań konkursowych było dążenie do umożliwienia wszystkim miłośnikom instrumentu pełnego udziału w szlachetnym współzawodnictwie, zarówno w sferze muzykowania amatorskiego, jak i profesjonalnego. Konkurs miał przyczyniać się do podnoszenia poziomu nauczania poprzez popularyzację właściwych metod nauczania i metod wykonawstwa artystycznego.
Konkurs miał również stanowić ocenę, przegląd i upowszechnienie aktualnego dorobku pedagogicznego i artystycznego oraz popularyzować kulturę muzyczną w oparciu o akordeon.
Choć cele konkursów zostały sprecyzowane w 1964 roku przy organizacji pierwszego ogólnopolskiego konkursu, to patrząc z perspektywy minionych lat do dziś nie straciły swej aktualności. Cele te były realizowane przez kolejne konkursy nieco odmiennie ze względu na szybki rozwój dyscypliny, stanowiły one jednak swoisty pomost merytoryczny między nimi. Kształt polskich konkursów ulegał stałej ewolucji i nawiązywał do wymagań stawianych uczestnikom konkursów międzynarodowych. Konkursy ogólnopolskie były organizowane dla wszystkich kategorii wiekowych łącznie: dziecięcej, młodzieżowej i zawodowej - studentów. Jednak w miarę rozwoju i krzepnięcia dyscypliny pod względem artystycznym zaczęto organizować dla każdej z grup wiekowych w sposób przemienny samodzielne imprezy.
Obserwacja celów, programów oraz wyników konkursów, porównanie ich poziomu, zasięgu i wrastania imprezy w świadomość społeczną, stanowi wysoce interesujące studium rozwoju artystycznego i dydaktycznego dyscypliny na terenie całego kraju; rozwoju i prężności poszczególnych ośrodków nauczania, rozwoju kadry i efektów społecznych, wynikających z potrzeby kształcenia i muzykowania na akordeonie.
Kształcenie kierunkowe na akordeonie mogło się również szybko rozwijać dzięki konfrontacji osiągnięć polskiej szkoły akordeonowej z osiągnięciami w dyscyplinie w innych krajach. Konfrontacja ta miała miejsce przede wszystkim poprzez udział naszych pedagogów w imprezach międzynarodowych, a młodzieży w konkursach. Nie bez znaczenia była przynależność SAP do międzynarodowych towarzystw muzycznych Confederation Internationale des Accordeonistes (International Musie Councii, UNESCO). W tej dziedzinie nasi przodujący pedagodzy byli aktywną częścią międzynarodowego ruchu akordeonowego. Zasiadali we władzach konfederacji, tworzyli jej statut, regulaminy konkursów międzynarodowych, organizowali w Polsce kongresy i konkursy międzynarodowe, uczestniczyli w pracach jury, oraz różnych komisjach merytorycznych.